Turystyka

Pierwsza noc pod gołym niebem — co poszło nie tak?

Pamiętasz jeszcze swoją pierwszą noc pod gołym niebem, a może wciąż o niej marzysz? Zebraliśmy w tym tekście najczęstsze wpadki i to, czego się dzięki nim nauczyliśmy.

Większość osób przed pierwszą nocą na szlaku mocno się denerwuje. Czy uda mi się zasnąć na zewnątrz? Czy to w ogóle coś dla mnie? Zwykle wszystko idzie gładko, a biwakowanie staje się ulubionym hobby. Nie zawsze jednak wszystko się udaje. Wtedy też nie warto się zniechęcać, tylko wyciągnąć wnioski.

Zbyt słaby śpiwór lub karimata

Na początku przygody z turystyką największym wyzwaniem jest skompletowanie nowego sprzętu. Wydatek na start jest spory, więc przy wyborze trzeba iść na kompromisy z ceną.

Wiele osób ma już śpiwór, w którym nieraz smacznie spało na działce czy w domku letniskowym. Potem przychodzi noc pod namiotem, temperatura spada, wilgoć zaskakuje – i robi się zimno.

Albo okazuje się, że karimata nie izolowała wystarczająco i chłód szedł od ziemi.

Gdy biwakujesz nad wodą, po zachodzie słońca może pojawić się sporo wilgoci, a chłód odczuwa się wtedy znacznie mocniej, niż sugerowałaby temperatura.

Czego się nauczyliśmy? Wyborowi śpiwora i karimaty warto poświęcić dużo uwagi. To najważniejszy sprzęt, jeśli chcesz się porządnie wyspać. Tutaj znajdziesz wskazówki, jak dobrać śpiwór i karimatę.

Jeśli śpiwór jest za zimny, możesz założyć więcej ubrań i wziąć do środka butelkę z ciepłą wodą. Gorzej, gdy to karimata nie daje rady – tu niewiele da się zrobić. Ubrania i śpiwór zgniatają się pod ciężarem ciała i przestają dobrze izolować.

Zimno zaskoczyło na trekkingu

Podobna sytuacja jak wyżej, ale słyszymy o niej często: ktoś rusza na pierwszy trekking z nowym sprzętem i właśnie tam planuje spędzić swoją pierwszą noc na zewnątrz.

Dopiero w górach okazuje się, że sprzęt nie wystarcza, żeby spać w cieple. Zostają dwie opcje: męczyć się przez zimne noce albo zejść ze szlaku.

Przetestuj śpiwór i karimatę, zanim wyruszysz na trekking.

Czego się nauczyliśmy? W turystyce nie warto robić zbyt dużych kroków naraz. Nowy sprzęt najlepiej przetestować najpierw w domu albo na krótkim wypadzie w okolicy. Pierwsza noc w środku dziczy brzmi romantycznie, ale rozsądniej spędzić ją w ogrodzie albo gdzieś blisko samochodu – wtedy w razie potrzeby możesz po prostu odpuścić.

Każdy z nas jest inny, więc granic własnego sprzętu do spania nie poznasz inaczej niż przez testowanie. Na trekking warto też przygotować się na to, że będzie znacznie zimniej, niż obiecuje prognoza.

Za ciężki sprzęt

Przygotowanie na zimne noce to dobry pomysł, ale i tu są granice. Zimowy śpiwór jest bardzo ciepły, ale noszenie go latem to spory ciężar – i zamiast komfortu dostajesz jego przeciwieństwo.

Zbyt ciężki plecak ogranicza długość dziennych przejść.

Naprawdę ciepły, trzysezonowy śpiwór syntetyczny może ważyć blisko dwa kilogramy, podczas gdy dobry śpiwór puchowy z temperaturą komfortu 0°C waży niewiele ponad pół kilo. Dorzuć do tego resztę zbyt ciężkiego sprzętu, a plecak zacznie ważyć tyle, że każde przejście będzie męczarnią.

Czego się nauczyliśmy? Jak już wspomnieliśmy, na początku trzeba iść na wiele kompromisów i nie wszystko jest takie proste. Jeśli nie wiesz, w co najlepiej zainwestować, zapytaj o radę w grupach trekkingowych na Facebooku albo porozmawiaj z ekspertami outdoorowymi w naszym sklepie.

Hałas innych nie dawał zasnąć

W parkach narodowych i na znakowanych szlakach najpewniej spotkasz też innych turystów. Nawet jeśli na trasie są wiaty i schroniska, zawsze miej ze sobą własne schronienie. To ważne ze względów bezpieczeństwa, ale daje też komfort, gdy wiata czy chatka okażą się przepełnione.

W wiacie śpi się wygodnie, bo nie trzeba rozbijać namiotu – ale licz się z tym, że nie będziesz sam.

Czego się nauczyliśmy? Noc w spokojnej wiacie to sama przyjemność, ale zwykle na miejscu jest więcej osób. Wtedy dobrze rozbić się kawałek dalej. Jedni siedzą do późna, inni wstają skoro świt.

Śpiwory często mają małą kieszonkę – warto wsunąć do niej zatyczki do uszu, wtedy zawsze będą pod ręką. Zatyczki bardzo się od siebie różnią, więc wybierz takie, które dobrze pasują do twoich uszu i skutecznie tłumią dźwięk.

Źle wybrane miejsce na namiot

Miejsce na namiot też ma wpływ na sen. W gęstych zaroślach może być mnóstwo komarów, na wietrznym terenie namiot będzie głośno łopotał, a w zagłębieniu podczas deszczu może zebrać się spora kałuża.

W wietrznym miejscu wiele namiotów hałasuje, a sen jest przerywany.

Czego się nauczyliśmy? Wybór miejsca na namiot wymaga chwili czasu i namysłu. Zwykle pomaga doświadczenie – często dopiero po złym wyborze rozumiesz ograniczenia swojego schronienia.

W nocy było tak strasznie, że nie dało się zasnąć

Chyba każdemu zdarzyło się poczuć w nocy strach, zwłaszcza na samotnej wyprawie. Zwykle jest gorzej w pobliżu zabudowań, a mija, gdy jesteś głębiej w lesie.

Strach przed nowym jest dla człowieka czymś normalnym – właśnie dzięki niemu przetrwaliśmy jako gatunek. W ciemności wyobraźnia dodatkowo pracuje na pełnych obrotach i każdy nieznany dźwięk wydaje się groźny.

Ciemność ma swój klimat, ale potrafi też wywołać lęk.

Czego się nauczyliśmy? Jeśli jesteś w grupie, porozmawiajcie o swoich obawach. Może inni mają podobnie, a wspólna rozmowa daje wsparcie. Warto też spróbować podejść do strachu racjonalnie: zastanów się, czego naprawdę się boisz i na ile jest to realne. W krajach nordyckich ataki dzikich zwierząt na turystów praktycznie się nie zdarzają, a seryjni mordercy raczej nie krążą po lasach.

Nawet jeśli strach nie zniknie od razu, z każdą kolejną nocą będzie coraz łatwiej.

Deszcz zaskoczył

Prognoza pogody często się nie sprawdza. Nawet jeśli nie zapowiada ani kropli, deszcz potrafi zaskoczyć.

Noc przy drodze przybrała nieoczekiwany obrót, gdy deszcz zaskoczył śpiących w hamakach.

Czego się nauczyliśmy? Zawsze przygotuj się na deszcz, nawet jeśli wydaje się mało prawdopodobny. Nad hamakiem rozwieś tarp – albo przynajmniej miej go tak przygotowanego, żeby w razie potrzeby szybko go naciągnąć. Namiot zawsze rozbijaj porządnie. Niektóre namioty wolnostojące pozwalają rozstawić samą sypialnię, ale wtedy w nocy, gdy zacznie padać, może być konieczne pospieszne zakładanie wodoodpornego tropiku.

Wpadki zdarzają się też weteranom

Nawet spore doświadczenie nie gwarantuje, że wpadki się skończą.

Zbytnia pewność siebie też potrafi się zemścić. Po pośpiesznym pakowaniu może się okazać, że śpiwór albo karimata zostały w domu. Zdarzało się też zapomnieć stelaża do namiotu albo że butelka z wodą otworzyła się w plecaku i zamoczyła źle spakowany śpiwór.

Tak często wyobrażamy sobie biwakowanie. Rzeczywistość bywa jednak zupełnie inna.

Wyobrażenia o biwakowaniu bywają z góry zbyt romantyczne. Na zewnątrz pogoda jest taka, jaka jest, i nie masz na nią wpływu. Oczywiście takie wyjątkowe chwile też się zdarzają, ale kto biwakuje przez cały rok, szybko przekonuje się, że cztery pory roku potrafią zaskoczyć i nie zawsze wygląda to tak jak na Instagramie.

Piękne miejsce na namiot na obszarze dzikiej przyrody Paistunturi w Laponii.

Gdy poznasz swoje schronienie i jego ograniczenia, możesz zacząć szukać dla niego najlepszych miejsc. Na szczytach i grzbietach gór znajdziesz piękne lokalizacje, choć czasem lepiej zostać niżej, w osłoniętym terenie.

Czasem można zaryzykować i przespać się pod gołym niebem. To niezapomniane przeżycie.

12 wskazówek, jak uniknąć typowych błędów podczas pierwszej nocy na biwaku

  • Wybierz odpowiedni śpiwór i karimatę
    Zbyt słaby sprzęt oznacza zimną noc. Postaw na dobrą izolację.
  • Przetestuj sprzęt przed właściwym wyjazdem
    Wypróbuj śpiwór i karimatę w ogrodzie albo na krótkim wypadzie w okolicy, żeby wiedzieć, jak się sprawdzają.
  • Nie lekceważ nocnych przymrozków
    Może być zimniej, niż zapowiada prognoza – zawsze przygotuj się z zapasem.
  • Unikaj zbędnego ciężaru
    Ciężki plecak utrudnia marsz i może zepsuć całą wyprawę.
  • Wybierz dobre miejsce na namiot
    Wietrzne, podmokłe albo pełne komarów miejsce odbiera sen. Szukaj równego, osłoniętego terenu.
  • Miej własne schronienie także przy wiacie lub schronisku
    Hałas i inni ludzie mogą przeszkadzać w spaniu – własny namiot albo tarp daje spokój.
  • Zabierz zatyczki do uszu
    Drobiazg, który potrafi znacznie poprawić jakość snu.
  • Przygotuj się na ciemność także psychicznie
    Nowe dźwięki, mrok i otoczenie mogą wydawać się straszne – w towarzystwie łatwiej o tym rozmawiać.
  • Przygotuj się na deszcz i złą pogodę
    Nawet przy dobrej prognozie deszcz lub wiatr mogą zaskoczyć. Dobrze zabezpiecz sprzęt i schronienie.
  • Przećwicz rozbijanie namiotu wcześniej
    Naucz się rozstawiać namiot szybko i prawidłowo już w domu, żeby uniknąć niepotrzebnego zamieszania w terenie.
  • Nie zaczynaj od zbyt ambitnej wyprawy
    Wybierz miejsce blisko domu albo biwak w pobliżu samochodu – w razie potrzeby łatwiej będzie wrócić.
  • Miej realistyczne oczekiwania
    Pierwszy biwak nie musi być idealny, ale wiele cię nauczy – a następnym razem pójdzie lepiej!

Mamy nadzieję, że te wskazówki ci się przydadzą. Dobrej nocy!