Co jeść na szlaku — podstawy żywienia w terenie
Dobre jedzenie to podstawa udanej wycieczki. Na krótkich wypadach przerwa na posiłek często bywa jednym z najprzyjemniejszych momentów dnia. Na dłuższym trekkingu trzeba już wszystko zaplanować: jedzenie ma być lekkie, długo się przechowywać i dostarczać wystarczająco dużo składników odżywczych.
Najważniejsze wskazówki dotyczące jedzenia na szlaku
- Przygotuj odpowiedni sprzęt: potrzebujesz źródła ciepła (kuchenki turystycznej lub ogniska), garnka, miski i łyżki. Zimą szczególnie przydaje się termos.
- Swoboda w gotowaniu: z kuchenką turystyczną jesteś samowystarczalny i nie musisz szukać wyznaczonych miejsc na ognisko.
- Na krótkich wypadach postaw na kreatywność: waga nie ma tu aż takiego znaczenia, więc możesz ugotować niemal wszystko, także dania ze świeżych warzyw i inne proste potrawy.
- Wspólne gotowanie to więcej frajdy: gdy każdy przygotowuje inne danie, łatwo zorganizować pełny posiłek, a jedzenie w grupie ma lepszy klimat.
- Zaplanuj jedzenie na trekking z wyprzedzeniem: na dłuższej trasie zaplanuj na każdy dzień smaczny i pożywny posiłek, a do tego weź trochę dodatkowych przekąsek na marsz.
- Energia i składniki odżywcze mają znaczenie: na długim trekkingu spalasz więcej niż w domu, więc jedzenie musi dostarczać wystarczająco dużo energii, żeby starczyło ci sił.
- Różnorodność to większa przyjemność: możesz przygotować sosy, dodatki, a nawet desery, na przykład naleśniki ze świeżymi jagodami.

Jakiego sprzętu potrzebuję do gotowania na szlaku?
Do przygotowania ciepłego posiłku potrzebujesz źródła ciepła: kuchenki turystycznej albo ogniska. Odpowiedzialny turysta wybiera przede wszystkim kuchenkę, która daje dużą swobodę. Nie zależysz od wyznaczonych miejsc na ognisko ani od tego, czy ktoś o nie dba. Jesteś samowystarczalny i możesz zjeść tam, gdzie masz ochotę.
Różne rodzaje kuchenek turystycznych przedstawiamy tutaj.

Oprócz kuchenki lub ogniska potrzebujesz garnka, miski i łyżki. Z tym zestawem dasz sobie radę w większości sytuacji. Może się też przydać patelnia, dzbanek do kawy, butelka na wodę, nóż, łopatka, buteleczka na olej i kuksa, czyli tradycyjny drewniany kubek. Zimą bardzo przydają się termosy.
Do rozpalenia ogniska potrzebujesz też rozpałki i zapalniczki lub krzesiwa, a czasem przydają się kostki podpałkowe. Siekierę rzadko trzeba nosić ze sobą, bo na utrzymanych miejscach ogniskowych często leży porąbane drewno albo jest narzędzie do jego rąbania. Mimo to własna siekiera czasem się przydaje.

Do jedzenia zwykle wystarczy prosta miska i łyżka. Przed długim trekkingiem zwróć uwagę na ich wagę.

Jeśli podgrzewasz coś więcej niż wodę, przyda się jeden lub dwa garnki. W jednym podgrzejesz na przykład sos, a w drugim zrobisz purée ziemniaczane. Dla jednej osoby zwykle wystarczy garnek o pojemności około 1 litra, dla dwóch osób często potrzebny jest już większy. Przyda się też chwytak do garnka, żeby bezpiecznie przenosić go, gdy jest gorący.
Na początek dobrym wyborem są na przykład garnki Trangia, które mieszczą się jeden w drugim. Dostępne są też zestawy, w których w jednym komplecie znajdziesz naczynia i kuchenkę.

U wielu producentów pokrywka garnka służy też jako patelnia. Zwykle jest z cienkiego metalu. Da się na niej smażyć, ale na porządnej żeliwnej patelni efekt jest zupełnie inny.
Pomysły na jedzenie na krótkie wycieczki
Na krótkich wypadach weekendowych i jednodniowych nie musisz tak bardzo przejmować się wagą sprzętu i jedzenia. Ogranicza cię tylko wyobraźnia. W praktyce na szlaku ugotujesz to samo co w domu. Czasem trzeba tylko wykazać się odrobiną pomysłowości i wymyślić własne kompozycje.

Skoro waga nie gra dużej roli, możesz zabrać świeże warzywa i inne produkty, z których szybko przygotujesz posiłek.

Na żeliwnej patelni przygotujesz smaczne jedzenie i zjesz to samo, co w domu. Na zdjęciu patelnia Leisku marki Muurikka.
Możesz kupić gotowe dania do podgrzania albo ugotować wszystko od podstaw. W grupie gotowanie na szlaku nie wymaga wiele wysiłku: każdy przygotowuje inne danie i na łonie natury możesz naprawdę dobrze zjeść.

W ładnych naczyniach jedzenie smakuje lepiej, a posiłek ma wyjątkowy klimat.

Gdy nie musisz przejmować się wagą, możesz zabrać cięższe naczynia. Kupilka oferuje wytrzymałe naczynia w stylu outdoorowym, które łatwo się myją. Na zdjęciu zestaw Juhlasetti od Scandinavian Outdoor.
Lekkie, ale kaloryczne jedzenie na trekking
Przed trekkingiem poświęć więcej czasu na zaplanowanie posiłków. Smaczne i pożywne jedzenie pomaga utrzymać siły, przyspiesza regenerację i poprawia nastrój.

Jeśli dokładnie zaplanujesz posiłki na każdy dzień i weźmiesz trochę zapasu oraz przekąski na marsz, jedzenia na pewno ci nie zabraknie.
Na wymagających trasach zapotrzebowanie na energię rośnie i możesz spalać znacznie więcej niż w domu. Zimą spalasz jeszcze więcej, bo organizm zużywa energię na ogrzewanie. Zapotrzebowanie jest bardzo indywidualne i może wynosić od 2500 do 6000 kcal dziennie.
Zwróć też uwagę na ilość białka. Prosta zasada to zwykle 1 g białka na każdy kilogram masy ciała. Osoba ważąca 80 kg potrzebuje więc co najmniej 80 g białka dziennie.

Wybierając jedzenie na trekking, zwracaj uwagę nie tylko na kaloryczność, ale też na wagę, trwałość i oczywiście smak. Wiele warzyw po wysuszeniu waży zaledwie 10% swojej pierwotnej wagi. Najwygodniej przygotować gotowe porcje w woreczkach na każdy dzień. Suszone warzywa korzeniowe, makaron pełnoziarnisty, produkty sojowe, rośliny strączkowe, nasiona i orzechy dodają potrawom sporo smaku.
Nie każde mięso i nie każdy tłuszcz długo wytrzyma w cieple. Na szczęście łatwo dziś znaleźć roślinne zamienniki, które smakują zupełnie jak mięso.
Na trekkingu możesz też korzystać z gotowych posiłków liofilizowanych. Sprawdzają się jako zapas awaryjny i szybki posiłek. Możesz je też doprawić po swojemu.

Dużo jedzenia znajdziesz też w samej przyrodzie. Białko łatwo zdobyć, łowiąc ryby. Najodważniejsi tak bardzo liczą na połów, że część białka planują wyłącznie z ryb. Dla innych ryba to po prostu miły dodatek, jeśli akurat coś złowią.

W sezonie łatwo też nazbierać jagód i grzybów. Grzyby to smaczny dodatek do ciepłych dań, a jagody to bomba witaminowa do deserów.

Gotowa mieszanka na naleśniki (wystarczy dodać wodę) mało waży, a ze świeżymi jagodami daje świetny deser.

Wiosna to czas dzikich ziół. Wiele roślin nadaje się na dodatek do posiłków. Naucz się ich jednak dobrze rozpoznawać, zanim zaczniesz je zbierać: młode pędy są do siebie bardzo podobne, a niektóre rośliny są trujące. Na zdjęciu wierzbownica kiprzyca i świeża ryba, a w garnku gotuje się purée ziemniaczane.

Z wielu świeżych liści zrobisz smaczny napar.
Skąd wziąć wodę na szlaku?
Wodę nie zawsze trzeba nosić ze sobą. Na nizinach, w pobliżu pól i zabudowań, picie wody prosto ze strumienia czy jeziora jest ryzykowne, zwłaszcza jeśli twój żołądek nie jest do tego przyzwyczajony. Czyste źródła znajdziesz jednak także tam. Niezależnie od miejsca zaleca się, by wodę z natury zawsze uzdatniać.
Tutaj znajdziesz nasze uzdatniacze wody. Uzdatnianie jest bardzo proste: wystarczy filtr albo tabletki. Dokładnie przestrzegaj instrukcji. Uwaga: filtry do wody rzadko są odporne na mróz.

W górach i z dala od cywilizacji woda bywa czysta i często nadaje się do picia prosto ze strumienia. W upalne lato potoki mogą jednak wyschnąć, a w jeziorach warto wcześniej sprawdzić, czy nie zakwitły sinice.
Na krótką wycieczkę najprościej zabrać wodę ze sobą, na przykład w składanym kanistrze albo worku na wodę. Zimą wodę uzyskasz, topiąc śnieg. Śnieg zbiera jednak zanieczyszczenia, więc nie bierz go w pobliżu ruchliwych dróg. Woda ze stopionego śniegu nie zawiera też minerałów obecnych w wodach naturalnych, dlatego nie nawadnia tak dobrze.
Zmywanie i czyszczenie naczyń w terenie
O myciu naczyń na szlaku mówi się zdecydowanie za rzadko. Resztek jedzenia nie zostawia się w przyrodzie dla zwierząt. Najlepiej zakopać je w ziemi. W niektórych toaletach kompostujących można też wyrzucić odpady organiczne.

Do zmywania zwykle nie potrzebujesz płynu do naczyń. Jeśli jednak go używasz, wybierz możliwie najbardziej przyjazny dla środowiska. Płyn możesz zastąpić wrzącą wodą, a zamiast szczotki użyć patyka, gałązek albo piasku.
UWAGA! Nigdy nie myj naczyń bezpośrednio w jeziorze czy strumieniu! Nabierz potrzebną wodę, podgrzej ją i zmywaj z dala od źródła. Szczególnie na popularnych szlakach w miejscach poboru wody można zobaczyć paskudne resztki jedzenia zostawione przez turystów.
Turystyka bez śmieci
Najważniejsza umiejętność w terenie to szacunek dla przyrody i niezostawianie śladów. To oczywiste, że śmieci nie wyrzuca się w lesie. Wielu zaskakuje jednak, że nawet na utrzymanych szlakach zwykle nie ma koszy. Ich opróżnianie jest drogie i w sumie zbędne, bo puste opakowania spokojnie zaniesiesz z powrotem.
Zbędne opakowania zostaw w domu, a składniki zapakuj do pojemników i woreczków wielokrotnego użytku. Weź też worek na śmieci. Świetnie sprawdzi się tu wodo- i powietrzoszczelny worek wodoszczelny.
P.S. Metalowe wiadro przy miejscu na ognisko nie służy na śmieci. To wiadro do gaszenia ognia.

Eksperymentuj w kuchni polowej i twórz własne przepisy na podstawie ulubionych dań. Wystarczy odrobina wysiłku, by na szlaku przygotować naprawdę niesamowite jedzenie.
Smacznego na wycieczkach i trekkingach!